środa, 22 czerwca 2016

Lara Adrian - ,,Pocałunek o północy"


Jedno wiem, Dżeki na modela nie wyrośnie.

A więc zaczynajmy.
Na pewno nie jest to książka dla wszystkich, kupiłam ją przez przypadek, (dosłownie) nad morzem, gdzie zawsze można wpaść do 'Tanich Książek' - naprawdę są tanie, tę pozycję kupiłam za zaledwie 8zł z groszami, natomiast na allegro z przesyłką ok. 16zł. Interes życia? Może.
Pocałunek o północy jest tomem pierwszym z cyklu 'Rasa Środka Nocy' Lary Adrian, dowiadujemy się, że owa książka jest nagrodzona nagrodą największej amerykańskiej sieci księgarń Borders Books Award 2007 dla najlepszego debiutu. Jest wydawana na całym świecie, a w USA na jej podstawie powstaje film telewizyjny. Wyszedł? Nie mam pojęcia, wciąż nie mogę go znaleźć.
Główną bohaterką jest Gabrielle Maxwell, początkująca Pani fotograf - przez przypadek zostaje świadkiem brutalnego morderstwa, lecz nawet pokazując fotografię z wypadku, nikt nie jest w stanie jej uwierzyć, ponieważ na miejscu zbrodni nie odnaleziono żadnych śladów takiego zdarzenia. Później do jej domu przychodzi młody funkcjonariusz Lucan Thorne, jako jedyny wykazuje zainteresowanie tą sprawą. Piękna Gabrielle jeszcze nie wie, że Lucan wcale nie jest funkcjonariuszem - to wampir, próbujący zlikwidować jak największą liczbę Szkarłatnych, patrolująca ulicę Bostonu istota, która ma zamiar walczyć o pokój ledwo zdobyty przez Rasę. Jak to z facetami bywa, Lucan szybko traci zainteresowanie tą sprawą, ponieważ jego mózg trawi intensywny zapach jaśminowej krwi dziewczyny, widząc ją - pragnie jej coraz bardziej, lecz nie tylko krwi, ale także jej ciała. Jak na wampira, jest bardzo napalony, ale próbuje powstrzymać rządzę zerwania z Gabrielle ubrań. Jakiś czas później Gabrielle sama ledwo powstrzymuje się od straty zmysłów, na próżno... Ich pierwszy pocałunek rozpali ją do czerwoności, dając władzę zwierzęcemu instynktowi. Mogę powiedzieć, że ich łóżkowe zabawy są nadzwyczaj.. Ostre. Nie sądzę, żeby każda kobieta w łóżku chciała mieć 'psa, który wyrucha wszystko'. Bądź co bądź, bohaterowie zakochują się w sobie bez pamięci, Thorne już wie, że dla Gabrielle jest w stanie zrobić wszystko, niestety Szkarłaci też są nią bardzo zainteresowani...
Jak potoczą się ich dalsze losy? Tego musicie dowiedzieć się sami.
Nie mam obowiązku polecić tej książki, ale polecam ją w 100%. Moim zdaniem E.L. James (autorka 50 twarzy Greya) mogła najpierw przeczytać tą książkę, a później napisać swoją powieść. Dlaczego tak uważam? Ponieważ książka Lary Adrian, jest odzwierciedleniem owego Greya, tylko, że w wampirzej postaci, Thorne również nie miał zamiaru się wiązać... I co z tego wynikło? Szał ich namiętnego seksu rozbudził w nim drzemiące gdzieś głęboko uczucia.

Czy poradzą sobie z przeciwnościami losu? Czy Gabrielle zaakceptuje jego wampirzą naturę? Czy Thorne będzie w stanie ją obronić?

Wgryźcie się w książkę.





7 komentarzy:

  1. Coś zupełnie... nie dla mnie. Okładka jest piękna, ale klimaty Zmierzchu to nie moja bajka. I żadna ilość seksu temu nie zaradzi. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy ma swoje klimaty! Książka również nie podchodziła pod mój, ale się wybroniła :)

      Usuń
  2. Rzadko czytam takie książki... ale im rzadziej, tym lepiej dla nich, bo bardziej mi się wtedy podobają (: Jeśli trafię, to spróbuję.
    KRK (;

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ostatnio trudno jest trafić na tą książkę :/ Tak czy siak, naprawdę polecam, fajna lektura, może się spodobać :)!

      Usuń
  3. Jeśli gdzieś upoluję (może ebooka...?) to bardzo chętnie przeczytam, bo od czasów "Zmierzchu" moja miłość do wampirów w ogóle nie zmalała. (KRK)

    OdpowiedzUsuń
  4. Jeśli gdzieś upoluję (może ebooka...?) to bardzo chętnie przeczytam, bo od czasów "Zmierzchu" moja miłość do wampirów w ogóle nie zmalała. (KRK)

    OdpowiedzUsuń